sobota, 24 marca 2018

O WIZUALIZACJI





Znasz na pewno powiedzenie: "Uważaj, czego sobie życzysz, bo może się spełnić". Czy zastanawiałeś się dlaczego? Mówi się, że dzięki prawu przyciągania lub mocy pozytywnego myślenia. Myśli stają się rzeczami. Ta zasada jest niezmienna i równie pewna, jak grawitacja – działa nie tylko czasami – działa zawsze. Nie jesteśmy w stanie tego zatrzymać, wyłączyć.Wspaniała wiadomość – możesz decydować, o czym pomyślisz. Wszak nasze słowa i czyny to wcześniejsze myśli. Wszystko ma swój początek w Twoich myślach. Możesz dzięki nim wykreować praktycznie wszystko, co sobie wyobrazisz – nie ogranicza się to tylko do rzeczy materialnych. Możesz wyobrazić sobie więcej miłości i radości. Możesz wyobrazić sobie jak spełniasz marzenia. Aby żyć życiem swoich marzeń, spróbuj skoncentrować się na tym, czego chcesz, a następnie podjąć jakiś minimalny wysiłek na rzecz tych marzeń. To trochę przypomina naciśnięcie spustu migawki. Kiedy Twoje myśli przejdą niezmienione i niezdeformowane przez soczewki Twoich przekonań, a przekonania są w zgodzie z Twoimi marzeniami, powstanie odbicie. Wizualizacja może przyspieszyć manifestację tego, czego pragniesz – potrzebna też jest w tym wiara. Kiedy już zaczniesz dostrzegać, że Twój świat rzeczywiście obraca się wokół wybranych przez Ciebie myśli – zacznij wizualizować.

Wizualizacja jest procesem aktywizowania doświadczeń zmysłowych i emocjonalnych w celu wykorzystania zgromadzonych zasobów psychicznych dla przyszłych planów i realizacji. Działa ona podobnie jak projekcja filmu w celu konstruowania przewidywań odnośnie przyszłości. Projekcja ta ma naturalny wpływ nie tylko na oczekiwania co do przyszłych zdarzeń, ale również na nasze działanie, na realizację przewidywań i planów. Może zamiast słowa wizualizacja, trafniejszy byłby termin – uzmysławianie (doświadczanie poprzez zmysły). Nie chodzi tu tylko o akcent wizualny, ale o doświadczenie całym sobą. Ludzie mają pewne preferencje co do możliwości wykorzystania kanałów percepcyjnych.Wzrokowcy lepiej funkcjonują w obrębie obrazu, słuchowcy – wrażeń słuchowych, inni – w obrębie doznań kinestetycznych, dotykowych i węchowych. W naszych mentalnych wizjach zawarte są emocje. Emocje powodują w naszym organizmie wydzielanie substancji chemicznych i hormonów oddziałujących bezpośrednio na percepcję, doznania cielesne i na komórki naszego ciała.
Techniki wizualizacji wywodzą się z różnych źródeł. Już w epoce kamiennej ludzie wpisywali do wnętrza ziemi, w jaskiniach, wizje łowów, przygotowując się do nich. Przed każdym działaniem wytwarzamy antycypacyjny obraz tego, co zamierzamy zrobić, wykorzystując informacje percepcyjne z wcześniejszych doświadczeń. Uczucie sukcesu lub porażki ma kapitalne znaczenie dla wyniku naszego działania. Zgodnie z prawem "samosprawdzającej się przepowiedni" mamy tendencje do zachowywania się zgodnie z przewidywaniami.


Oto podstawowe zasady wizualizacji:

  • Bądź delikatny wobec siebie – bądź cierpliwy. Nie złość się na siebie, jeśli stwierdzisz, że Twoje myśli stają się negatywne, albo że czasami zamartwiasz się cały dzień. Kiedy zaczniesz stawać się świadomy swojego myślenia, będziesz o wiele częściej tego świadomy również przy wizualizacji.
  • Poczuj radość. Dodaj do myśli emocje. Emocje są naładowane energią. Emocja to moc, która w połączeniu z techniką wizualizacji nadaje sprawom rozpęd. Poczuj radość, przyjemność, smak zwycięstwa. Jeśli nie jesteś w stanie wytworzyć w swojej głowie obrazów – poczuj emocje. Im łatwiej będziesz odczuwał emocje radości, tym szybciej pojawią się pozytywne efekty w Twoim życiu.
  • Ogranicz się do 5-10 minut – ponieważ łatwo popaść w marzycielstwo. Jakość jest ważniejsza od ilości.
  • Wizualizuj najwyżej 2 razy dziennie – Twoje życie wyrasta z teraźniejszości; jeśli będziesz zbytnio skupiał się na spełnianiu marzeń, możesz stać się wyczulony na rozbieżności pomiędzy tym, gdzie jesteś teraz, a tym, gdzie chciałbyś się znaleźć.
  • Uwierz – akty wiary sa niezwykle potężne; są fizyczną demonstracją podążania za marzeniami, manifestacją sugerującą, że pewne marzenia właśnie się spełniły bądź ma to nastapić już niedługo. Aktem wiary może być okazyjne wydanie pieniędzy lekką ręką, choć stare "ja" jest temu przeciwne. Oczywiście – wychodzenie poza sferę komfortu nie oznacza narażania na szwank swoich finansów. Odróżnij wiarę od lekkomyślności – kieruj się intuicją!!!
  • Obserwuj swoje myśli i przekonania – poszerzysz w ten sposób trwałą świadomość tego, co myślisz, robisz i mówisz – spójność myśli, uczuć, słów i czynów jest bardzo ważna w procesie transformacji marzeń w rzeczywistość. Im bardziej spójny jesteś – tym lepiej wychodzi Ci manifestacja marzeń!!!
Wizualizacja jest dość prosta. Siadasz w wygodnej pozycji, zamykasz oczy i wyobrażasz sobie – z żywymi szczegółami – co byś zobaczył, gdyby Twoje marzenie się spełniło. Pomagają w tym nastepujące narzędzia:

  • albumy z wycinkami – na białych kartkach papieru wycięte z prasy kolorowej zdjęcia przedstawiające obrazy, które oczekujesz zobaczyć w swoim życiu; siła albumu wycinkowego polega na tym, że przedstawiając wyłącznie obrazy efektów końcowych, które staramy się uzyskać, pomija on zupełnie fakt, w jaki sposób to osiągniemy – liczy się EFEKT. Albumy z wycinkami nie muszą tyczyć się wyłącznie dóbr materialnych. W celu uczynienia albumu bardziej pożytecznym możesz dodawać cytaty – twoje bądź z ulubionych książek. Możesz dodać fragment utworu, który uważasz za inspirujący. Dobrym pomysłem jest użycie fotografii przedstawiających Cię w dobrych momentach TWOJEGO życia – zdjęcia, na którym byłeś szczęśliwy, spokojny, zadowolony, beztroski. To są uczucia, których nigdy nie jest za wiele. Aby pomóc sobie wyobrazić szczęście, do którego dążysz, możesz wycinać z gazet uśmiechnięte twarze. Pamiętaj, żeby w Twoim albumie cudzych twarzy było jak najmniej. Ważne, żeby była w nim aktualna Twoja fotografia. Kolejnym dodatkiem mogą byćkrótkie notatki pisane do siebie ( tak, do SIEBIE ): gratulacje, podziękowania, lub oferty pracy. Nieustannie aktualizuj swój album. Usuwaj stare fotografie lub wpisy, które nie mają już takiego jak dawniej ładunku emocjonalnego. Twój album musi stanowić coś, co Cię inspiruje i do czego chętnie wracasz. Raz na jakiś czas odpocznij od albumu. Czasami nowy numer czasopisma zastąpi album, czasami wypróbuj najprostszą metodę: zamknij oczy i twórz swoje własne obrazy.
  • notatki i wypunktowania – notatki stymulują proces koncentrowania się na myślach pożądanych – takich, które zbliżają Cię do osiagnięcia celu. Notatki mogą również zawierać komplementy i słowa uznania, jakie ostatnio otrzymałeś/otrzymałaś. Czytając je, poczujesz się, jakbyś otrzymywał wszystkie te pochwały po raz kolejny.
  • tablice wizualizacyjne – to wykonane z tablicy korkowej albumy z wycinkami w skali makro – umieszczenie tablicy wizualizacyjnej na ścianie przed łóżkiem, w którym śpisz, ułatwia wizualizację; możesz ją wykonywać zaraz po obudzeniu i przed pójściem spać.

Podsumowując: używanie technik wizualizacyjnych w celu skupiania się na osiągnięciu celów i pragnień powoduje:
  • aktywowanie podświadomości odpowiedzialnej za kreatywność;
  • programowanie Twojego mózgu tak, aby szybciej przyswajał i rozpoznawał co będzie Ci potrzebne do osiągnięcia celu;
  • aktywowanie prawa przyciągania (Law of attraction) , aby przyciągać do Twojego życia ludzi, rzeczy i okoliczności potrzebne Ci w osiągnięciu celu;
  • budowanie Twojej wewnętrznej motywacji, abyś mógł podjąć się istotnych zadań.

Zanim zaczniesz wizualizację, wczuj się w rolę wielkiego kreatora, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. To stan uświadomienia sobie, że zasługujesz na wszystko, w co masz śmiałość wierzyć; stan, któremu towarzyszy pewność, że Twoje myśli zawsze stawały i zawsze stawać się będą rzeczami i zdarzeniami Twojego życia. Wystarczy, że skupisz się na rezultacie.

Doodley, M: Świat nieograniczonych możliwości
Cavallier, F: Wizualizacja




piątek, 16 marca 2018

Nakarm mózg - bądź szczęśliwy

NAKARM MÓZG - BĄDŹ SZCZĘŚLIWY


To co jesz, ma ogromny wpływ na Twoje samopoczucie. Przypominasz sobie sytuację, kiedy zjadasz kilka kawałków czekolady i z miejsca jesteś szczęśliwy? Niestety, ten stan trwa bardzo krótko. Wiesz dlaczego? Czekolada, cukierki zawierają cukry proste -po zjedzeniu np cukierka czy ciastka poziom cukru w naszym organizmie radykalnie wzrasta,wydziela się insulina, po czym poziom cukru gwałtownie opada, powodując drastyczne spadki nastroju. Unikaj więc   "białych produktów" - z zawartością białej mąki i cukru. Dodatkowo: kiedy spożywasz cukry proste, stymulujesz wytwarzanie kortyzolu do krwi – hormonu stresu.
Dieta oddziałuje na strukturę chemiczną mózgu. Kiedy masz niski poziom neuroprzekaźnika jakim jest serotonina, narażony jesteś na depresję. Zdrowa dieta pomoże Ci odzyskać witalność. Nic nowego - owoce i warzywa, które powinniśmy jeść co najmniej 5 razy dziennie; chude białko i złożone węglowodany. Do tego przyjmowanie suplementów i witamin. Możesz skonsultować się z dietetykiem, który pomoże Ci dobrać dietę do Twoich indywidualnych potrzeb.
Oto kilka podpowiedzi jak możesz poprawić swój dobrostan fizyczny i emocjonalny.
  • Witamina B complex – podstawowa witamina w zachowaniu zdrowia emocjonalnego i mentalnego. Przeciwdziała depresji. Niestety, organizm jej nie gromadzi, więc musisz się upewnić, że jest obecna w Twojej diecie codziennie. W witaminę B bogate jest mięso, produkty mleczne, jajka, drób, ryby.( absolutnie nie namawiam tu do jedzenia mięsa - wybór należy do Ciebie).
  • Kwas foliowy – obecny w warzywach liściastych tj szpinak i brokuły.
  • Witamina C – poprawia nastrój, dodaje energii. Zawarta jest w owocach cytrusowych, cebuli, czosnku.
  • Serotonina – neuroprzekaźnik – substancja, dzięki której czujemy się dobrze. Aby wytworzyć serotoninę, ciało potrzebuje aminokwasu – tryptofanu. Tryptofan znajduje się w większości produktów białkowych – w drobiu, rybach, jajkach, fasolce, orzechach, nasionach, płatkach, jogurcie, serku wiejskim, groszku, bananach, czekoladzie ciemnej (70%).
  • Węglowodany złożone – działają uspokajająco. Dostarczają energii, która napędza ciało i pomaga w produkcji serotoniny.Kiedy jesz produkty bogate w węglowodany złożone, Twój mózg doświadcza efektu wyciszenia. Jesteś zestresowany? Posiłek z ziemniakami lub makaronem uspokoi Cię. Wybieraj produkty bogate w węglowodany złożone: brązowy ryż, makaron, pieczywo. Węglowodany złożone wydzielają energię powoli i przez dłuższy okres czasu.
  • Woda – mózg składa się w 85 % z wody. Optymalne funkcjonowanie mózgu zależy od tego, czy jesteśmy odpowiednio nawodnieni – sygnały w mózgu tylko w takich warunkach się przemieszczają. Woda dostarcza energii mózgowi. Komórki mózgu potrzebują więcej energii niż większość komórek w ciele.
Witamina B12, D, kwas foliowy.... Są produkty bogate w te substancje. Wiesz może jakie? Jajka!!!!! To jajka zawierają witaminy A, D i E i witaminę B12, ryboflawinę i kwas foliowy. Oprócz tego znajdziesz w nich minerały takie jak jod, żelazo, wapń, cynk i selen.
Pewnie słyszałeś/ słyszałaś, że jajka są niezdrowe, bo zawierają cholesterol. Tak, zawierają cholesterol – NIE JEST TO JEDNAK NIEZDROWY TYP CHOLESTEROLU. Nie powinieneś/powinnaś się tym martwić (wg eksperta dietetyki - Jennie Nyenvik).

Badania pokazują, że tylko 2 jajka dziennie mogą pomóc chronić się przed infekcjami, wirusami i ogólnie – chorobami. Jajko zawiera 22% rekomendowanej dziennej dawki selenu, który to selen znany jest ze swoich właściwości wzmacniających system odpornościowy .

Czy słyszałeś o aminokwasie – cholina? Oddziałuje ona na sygnały nerwowe, które pomagają zapamiętać szczegółowe informacje DZIEŃ PO DNIU. Takie informacje, które jeśli ich nie pamiętamy, potrafią nas wyprowadzić z równowagi – na przykład gdzie zostawiliśmy klucze lub portfel.
Witamina D trudno wytwarza się w naszym organizmie zimą. Spożycie jajek może znacznie pomóc w podniesieniu jej poziomu . Witamina D odgrywa również wielką rolę w zachowaniu równowagi kwasowo-zasadowej jak też jest czynnikiem pomocniczym w leczeniu depresji. Od czwartej dekady życia nasze zapotrzebowanie na witaminę D się podwaja a dla osób po 60 roku życia zaleca się 10 mg wit.D dziennie. Jedno żółtko zawiera średnio 0.7 mg. Kanadyjscy badacze zaobserwowali związek między dietą z zawartością jaj a zmniejszeniem ryzyka zachorowania na choroby krążenia i niektórych typów raka. Gdzie tkwi sekret? Jajka zawierają dwa antyutleniacze: tryptofan i tyrozynę. O działaniu antyutleniaczy TUTAJ PRZECZYTASZ
Znamy powiedzenie – "Szczęście jest w Twoich rękach" czy "Jesteś kowalem własnego losu". Ja twierdzę, że szczęście jest w Twoim mózgu, o ile pomożesz temu szczęściu, dokonując właściwych wyborów dietetycznych.

wg Positive psychology for overcoming depression - Miriam Akhtar

piątek, 2 marca 2018

O WDZIĘCZNOŚCI

 O WDZIĘCZNOŚCI




O nas Polakach mówi się, że jesteśmy narodem narzekaczy. No, może coś w tym jest. Lubimy narzekać. Z drugiej strony, czy tacy Anglicy nie narzekają? Też narzekają. Najczęściej na pogodę.  Na pewno okoliczności w jakich żyjemy, cechy związane z narodowością, mają wpływ na nasze usposobienie. Wszyscy jednak mamy naturalną cechę zwracania uwagi na to, co złego, nieodpowiedniego, niewłaściwego dzieje się w naszym życiu. Ponieważ większą uwagę zwracamy na negatywne aspekty naszej codzienności, nakręcamy spiralę, w której te negatywne aspekty doświadczenia są naszą codziennością. Co zrobić, aby ruch tej spirali zmienić? Wyrażaj wdzięczność! :)



"Dziennik wdzięczności" stał się popularny dzięki autorce Sarah  Ban Breathnach odkąd pokazała go światu w Oprah Winfrey Show. Systematyczne zapisywanie zjawisk, rzeczy, sytuacji, za które jesteśmy wdzięczni, zmienia kierunek spirali - z negatywnej na pozytywną. Osoby, które regularnie wyrażają wdzięczność w formie dziennika, opisują to  jako doświadczenie całkowicie zmieniające ich życie. Dla jednych jest to klucz do zmiany sposobu myślenia - przejście z koncentrowania się na tym, czego brakuje, na myślenie doceniające wszystkie dobre rzeczy, które zdarzają nam się w życiu. Wdzięczność poprawia jakość naszego życia. Badacze psychologii pozytywnej udowodnili, że wdzięczność jest czynnikiem znacznie poszerzającym i podwyższającym poziom szczęścia, ale także obniżającym poziom depresji. 



 Sonja Luybomirsky, jedna z czołowych badaczek tematyki szczęścia, opisuje wdzięczność jako meta strategię do osiągania szczęścia. Wynika to z dwóch prostych pytań : 'Co dobrego  dzieje się w moim życiu?' i' Co poszło dobrze?'.

Wdzięczność dokonuje całkowitego przeprogramowania  umysłu tak,  że widzisz  swoją szklankę przynajmniej w połowie pełną, a nie pustą. Pomaga przekraczać negatywne uprzedzenia, które są barierą w drodze do szczęścia. Oczywiście, jeśli przeżywasz trudne sytuacje, trudno Ci zobaczyć aspekty pozytywne. Jeśli jednak skupisz się dobrze, znajdziesz na pewno coś, za co będziesz wdzięczny.
Ja wyrażam wdzięczność  rano, kiedy się obudzę  i wieczorem - przed snem. Rano od 15 do 30 minut. Dziękuję za zdrowie, za to, że mam pracę. Za mieszkanie i wszystkie w nim urządzenia, dzięki czemu jest w nim miło, czysto i wygodnie. Za przyrodę, za to, że oddycham. Za przyjaciół. Za rodzinę. Za problemy. Wieczorem staram się przypomnieć sobie wszystkie piękne i dobre chwile, które się wydarzyły w ciągu dnia.

Robert Emmons - jeden z badaczy nad wdzięcznością - opisuje ją jako proces dwuetapowy. Po pierwsze - wdzięczność ujawnia dobre aspekty Twojego życia. Po drugie - gdy wyrażasz wdzięczność, zauważasz, że źródło dobrych rzeczy, wydarzeń, okoliczności leży poza Tobą - dostajesz to wszystko z zewnątrz. Rozwijanie wdzięczności wpływa pozytywnie na nasz dobrostan w różnoraki sposób. Ma związek z podwyższonym poczuciem szczęścia, satysfakcji z życia, podwyższonego poczucia wartości, pozytywnych emocji, optymizmu, nadziei, entuzjazmu, empatii, witalności, duchowości i wybaczenia. Wyrażanie wdzięczności ma również związek z obniżoną depresyjnością, obniżonym poziomem niepokoju, samotności, neurotyczności i materializmu.

 Sonya Lubomirsky identyfikuje nie mniej niż 8 sposobów, na jakie praktyka wdzięczności  buduje szczęście:

  • zachęca do smakowania pozytywnych doświadczeń;
  • poprawia pewność siebie;
  • pomaga radzić sobie ze stresem i dostosować się do trudnych okoliczności;
  • obniża poziom emocji negatywnych;
  • promuje pozytywne zachowania;
  • dba o relacje i obniża prawdopodobieństwo porównywania się z innymi;
  • prowadzi do większego zaangażowania w aktywność fizyczną i podwyższa odporność na choroby;
  • łagodzi podejście hedonistyczne, gdzie wszystko przyjmujemy za pewnik.
Proces przekształcania myśli o wdzięczności w uczucia wdzięczności może chwilę trwać, ale kiedy w końcu poczujemy ją w swoim sercu staje się ona potężnym narzędziem w generowaniu szczęścia 
i lepszego emocjonalnego samopoczucia. Kluczem jest wytrwałość w spokojnym oczekiwaniu na pojawienie się uczucia wdzięczności. Zaakceptuj to, że czasami możesz się połączyć z uczuciami pozytywnymi, a czasem nie. Niektórzy łatwiej odczują wdzięczność i przeżywają pozytywne emocje - inni trudniej. Kiedy mocniej przeżywamy emocje negatywne, odczuwanie wdzięczności może być wyzwaniem. Wg Robert Emmons ludzie odczuwający wdzięczność odbierają życie jako dar. Widzą wiele błogosławieństw w codzienności. Często używają słów: dziękuję, błogosławiony, dar. Używanie języka wdzięczności przyczynia się do powstania nawyku wdzięczności. Język wdzięczności pomaga w ugruntowaniu w nas rutyny np. podczas mycia zębów lub w drodze do pracy.

David Polley zwraca uwagę na ważne aspekty życia, na które ma wpływ wyrażanie wdzięczności:
  • po pierwsze - przypomina nam o kluczowych ludziach w naszym życiu; tych, którzy Cię kochają i wspierają. To ma wielkie znaczenie, ponieważ wiemy, że dobre relacje są kluczem w życiu szczęśliwych ludzi;
  • po drugie - wyrażanie wdzięczności przypomina nam o różnych naszych zdolnościach-mocnych stronach, naturalnych talentach, które pomagają nam  ruszyć do przodu i osiągać cele;
  • po trzecie - wdzięczność za wszystko co już osiągnęliśmy w życiu przypomina nam o cudach natury ( życie to proces np z małego nasionka wyrasta wielkie drzewo, z żołędzia - dąb ).                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       
  Techniki             wyrażania    wdzięczności 
Kultywowanie sztuki wdzięczności nie wymaga posiadania  dóbr materialnych, nie zależy od okoliczności. Jedną z najprostszych i najpotężniejszych sposobów wyrażania wdzięczności jest ćwiczenie "3 dobre rzeczy", "3 błogosławieństwa". Pomyśl o 3 rzeczach, które są dobre w Twoim życiu. Możesz całkowicie przeprogramować swój mózg, jeśli przez 21 dni będziesz wyrażał wdzięczność tylko za 3 dobre rzeczy. Stare nawyki znikną, pojawią się nowe. Ważne, aby powtarzać to ćwiczenie codziennie. Celebruj postępy, choćby były małe.
Możesz też prowadzić wspomniany już "Dziennik wdzięczności". Sam akt pisania podwyższa poziom świadomości na temat dobrych rzeczy, jakie zdarzają Ci się w życiu i Twojej w tym roli. Dziennik pomaga również w procesie porządkowania myśli. Dziennik można prowadzić codziennie, jednakże badania dowodzą, że lepiej to robić rzadziej, np. raz w tygodniu. Dziennik wdzięczności jest potężnym narzędziem w budowaniu postawy nastawionej na obfitość i bogactwo. Nie chodzi tu o bogactwo materialne, ale zdrowie fizyczne i emocjonalne, równowagę i  harmonię w każdej sferze życia. Wybierz piękny notes i pióro, delektuj się swoimi dowodami na wdzięczność.

Zapisuj:
  • Co dobrego jest obecne  w Twoim życiu dzisiaj?
  • Co dobrego się zdarzyło dzisiaj?
  • Co takiego dobrego zrobiłeś co jest częścią większej całości?
Innym sposobem wyrażania wdzięczności jest tzw "terapia przez dziękowanie". Dziękujemy osobom, którym jesteśmy wdzięczni. Wdzięczność buduje relacje, pozwala nam kwitnąć. Wzbogaca zarówno dawcę jak i biorcę. 
Od kilku lat, oprócz wymienionych powyżej technik stosuję jeszcze jedną. Nazwałam ją "Wazonem wdzięczności". Przez cały rok zbieram różnego rodzaju pamiątki po wartych zapamiętania wydarzeniach. Są to bilety do kina, bilety z koncertów, wystaw, ważne zapiski ze spotkań z ludźmi, kartki z miejsc, które odwiedziłam, złote myśli. W ostatni dzień roku uroczyście wysypuję wszystko z wazonu i wspominam  chwile, które się wydarzyły w mijającym roku, ludzi, zdarzenia. Jest to wzruszająca chwila. Przeprowadź taki eksperyment - może chociaż raz w miesiącu? Warto!!!

w oparciu o : M. Akhtar - Positive Psychology for overcoming depression



                                                                          

sobota, 9 lipca 2016

Smak medytacji


MEDYTACJA DOBRA NA WSZYSTKO



"Medytując, przestajemy być niewolnikami dążenia do tego co przyjemne.... i unikania tego, co przynosi nam przykrość, cierpienie". M.Fabiański.

Medytacja stała się ostatnio bardzo modna.Czasy są niespokojne, życie przynosi coraz więcej stresu. Używki takie jak alkohol, substancje psychoaktywne przynoszą ulgę  na  chwilę, a w dalszej perspektywie mnożą problemy.Nic dziwnego, że medytacja przeżywa swój renesans. 
Czym jest?
Mówi się, że medytacja to sposób na szczęście i uwolnienie od stresu. Czy nie jest to jednak wielkie uproszczenie? Badania pokazują, że poziom stresu u osób medytujących przez dłuższy czas  przynajmniej pół godziny dziennie rzeczywiście spada, ale trudno powiedzieć, że stają się one szczęśliwe. Celem medytacji nie jest ani szczęście, ani relaks, choć mogą to być skutki uboczne medytacji. Medytacja nie prowadzi do życia pełnego przyjemności. Czasem nawet może zwiększać poczucie cierpienia, bo w trakcie medytacji umysł może docierać do najciemniejszych pokładów psychiki. Niezaprzeczalnie  jednak osoby medytujące mają większą odporność na stres i choroby, stają się pogodniejsze i pogodzone ze status quo. Mniej odczuwają niepokój i przygnębienie.
Jedną z form medytacji jest medytacja uważności. Jej   cechą jest to, że można zobaczyć jak głęboko pozytywnie wpływa na pracę mózgu. Ostatnie badania naukowe pozwalają nam  zobaczyć (tak - zobaczyć),że części mózgu powiązane z tak pozytywnymi emocjami jak poczucie szczęścia, empatia i współczucie stają się silniejsze, odczuwamy je bardziej intensywnie, kiedy medytujemy.Najnowsze badania naukowe pokazują (wynik możemy zobaczyć na skanie mózgu),że w momencie kiedy zaczyna działać medytacja , obszary w mózgu zaczynają świecić nowym życiem, a nieszczęście, strach, stres zaczynają się rozpuszczać pozostawiając uczucie ożywienia. Nie musisz medytować latami, żeby doświadczyć pozytywnych skutków medytacji.Każda minuta się liczy. Badania pokazują, że zobowiązując się do dziennej praktyki medytacyjnej przez okres 8 tygodni wystarczy, aby doświadczyć korzyści z medytacji. To odkrycie jest stosunkowo nowe. Przez wiele lat uważano, że mamy emocjonalny termostat, który determinuje jak szczęśliwi jesteśmy w życiu. Uważa się, że niektórzy ludzie mają szczęśliwą dyspozycję, kiedy inni - smutną. Chociaż główne wydarzenia w życiu tj śmierć ukochanej osoby lub wygrana na loterii, mogą znacząco zmienić nasz nastrój, czasami na wiele tygodni czy nawet miesięcy - uważa się jednak, że mamy  punkt wyjścia do którego zawsze wracamy. Ten punkt wyjścia jest zakodowany w naszych genach lub tez został uformowany w naszym dzieciństwie. Niektórzy ludzie rodzą się szczęśliwi a inni nie. Kilkanaście lat temu jednakże, to założenie zostało podważone przez Richarda Davidsona z Uniwersytetu Wisconsin i Jon Kabat - Zinna z University Massachusetts Medical School. Odkryli oni,że ćwiczenie uważności pozwala ludziom uciec od grawitacyjnego przyciągania punktu wyjścia. Ich praca ujawniła niezwykłą możliwość wpływającą na stale wzrastający poziom odczuwania szczęścia.To odkrycie ma swoje korzenie w pracach dr Davidsona nad mierzeniem poziomu odczuwania szczęścia przez obserwowanie elektrycznej aktywności w różnych częściach   mózgu,używając sensorów na skórze głowy, które mierzą aktywność lub skanują mózg.Odkrył, że kiedy ludzie przeżywają smutek, są zdenerwowani,źli lub w depresji - część mózgu znana jako prawa kora przedczołowa rozjaśnia się bardziej niż lewa kora przedczołowa. Kiedy ludzie są w dobrym nastroju-szczęśliwi, entuzjastyczni, pełni energii - lewa przednia część mózgu rozświetla się bardziej niż prawa. To doprowadziło dr Davidsona do odkrycia tzw "wskaźnika nastroju" w oparciu o proporcje między elektryczną aktywnością między lewą korą przedczołową a prawą. Ten wskaźnik może przewidzieć jaki będziesz miał nastrój z wielką dokładnością. Jeśli wskaźnik będzie kierował się w lewą stronę - prawdopodobnie będziesz szczęśliwy, zadowolony i pełen energii. Davidson i Kabat-Zinn zdecydowali się poszerzyć swoją pracę przez zbadanie wpływu uważności na "emocjonalny termostat"w grupie biotechnologów. Ci pracownicy przeszli przez 8 tygodniowe szkolenie medytacji uważności. Podczas tych badań zdarzyło się coś istotnego. Pracownicy owi stali się nie tylko bardziej szczęśliwi, mniej podenerwowani, bardziej energiczni i zaangażowani w swoją pracę, a wskaźnik aktywności mózgu Davidsona przesunął się w lewą stronę.Niewiarygodne-ale to samo zdarzyło się również wtedy, kiedy uczestnicy byli wystawieni na  wolną, depresyjną muzykę i wspomnienia z przeszłości, które powodowały, że stawali się smutni. Zamiast zwalczania smutku lub traktowania go jak wroga, był on traktowany jak przyjaciel, był badany, obserwowany.Stało się jasne nie tylko, że uważność wzbogaciła poczucie szczęścia (i zredukowała poziom stresu), ale to również odbiło się w sposobie w jaki pracował ich mózg. To sugeruje, że uważność ma niezwykle pozytywny wpływ na nasz mózg.Inną korzyścią kursu uważności było to, że system odpornościowy pracowników stał się znacznie silniejszy. Badacze podali im szczepionkę przeciw grypie i później robili pomiar stężenia antyciał, które wyprodukowali. Ci, u których pokazały się największe pozytywne zmiany w mózgu, również mieli najbardziej  wzmocnioną odporność.  
Następne badania przyniosły kolejne rewelacje. Dr Sarah Lazar ze Szpitala Głównego z Massachusetts odkryła, że u ludzi, którzy medytują przez kilka lat, pozytywne zmiany w mózgu zmieniają fizyczną strukturę mózgu, 'Termostat emocjonalny" całkowicie się resetuje - na lepsze. Oznacza to, że częściej czujesz się bardziej szczęśliwy niż smutny, żyjesz łatwiej, bez przeszkód, nie jesteś zły czy agresywny, jesteś pełen pozytywnej energii a nie zmęczony czy apatyczny.Naukowcy korzystający z techniki obrazowania mózgu w swoich badaniach pokazują, że część kresomózgowia ( ang. insula - wyspa - głęboko umiejscowiona część mózgu ) staje się pobudzona dzięki medytacji. To jest bardzo ważny fakt, ponieważ ta część mózgu jest integralna z poczuciem ludzkiej więzi, jako że realnie pomaga pośredniczyć w wewnętrznym przeżywaniu empatii.Empatia pomaga przejrzeć inną duszę taką jaka jest; pomaga zrozumieć stan od środka. Gdy odczuwamy empatię, pojawia się prawdziwe współczucie, prawdziwa kochająca życzliwość. Jeśli spojrzysz do wnętrza swojego mózgu używając skanera zobaczysz, że ten obszar buzuje życiem, kiedy odczuwasz empatię. Medytacja nie tylko wzmacnia ten obszar, pomaga mu także wzrastać i się rozwijać.
Dlaczego empatia jest tak ważna? Społeczeństwa i cała ludzkość odnoszą wielką korzyść z tego, że odczuwamy empatię wobec drugiej osoby. Najwięcej zyskuje sama osoba odczuwająca empatię. Empatia, współczucie i kochająca życzliwość w stosunku do siebie i innych ma olbrzymi, korzystny wpływ na zdrowie i dobre samopoczucie.Im dłużej medytujesz, bardziej rozwija się kresomózgowie. Jednakże nawet 8 tygodni treningu uważności  wystarcza, aby zobaczyć zmiany w sposobie funkcjonowania mózgu. Liczne badania kliniczne pokazują, że te pozytywne zmiany w mózgu przekładają się na nasze poczucie szczęścia, dobre samopoczucie i zdrowie fizyczne.

Celem medytacji jest bezstronna obserwacja wszelkich zjawisk w sobie: myśli, emocji i uczuć płynących z ciała.Medytacja tak pomaga wytrenować umysł, że przestaje on być tylko i wyłącznie niewolnikiem przyjemności.Będzie on przyjmował bezstronnie każde doświadczenie, także ból. Pomaga uwolnić się od cierpienia związanego z naszym wyobrażeniem o tym, jak powinna wyglądać rzeczywistość. Może to wyglądać na afirmowanie obojętności, ale medytacja ma raczej smak wolności. To zgoda na to co się dzieje i jednocześnie otwarcie na świat:nie świat z przeszłości czy przyszłości, tylko na świat z "tu i teraz".

ŹRÓDŁO:M. FABIAŃSKI - MEDYTACJA SMAKUJE JAK MANGO - WYSOKIE OBCASY, MAJ 2016
tłumaczenie - Mindfulness - apractical guide to finding peace in a frantic world - Mark Williams and Danny Penman

wtorek, 2 lutego 2016

POZOSTAN POZYTYWNY


BĄDŹ POZYTYWNY




2 lutego obchodzimy Dzień Pozytywnego Myślenia. Co prawda, jeden dzień nie zmieni naszych nawyków myślowych, jednak przy tej okazji warto zastanowić się jakie są korzyści płynące z pozytywnego nastawienia do życia.

 Psychologia pozytywna ma wielu zagorzałych zwolenników, ale i tyle samo, jak nie więcej przeciwników.

Zwolennicy uważają, że nie wystarczy zajmować się problemami
 i traumami, aby móc szczęśliwie żyć, odczuwać radość z życia. Chodzenie do lekarza, żeby wyleczyć chorobę organiczną nie gwarantuje zdrowia w równym stopniu jak leczenie "chorób duszy" nie daje pewności pełnego zdrowia psychicznego. To tylko może doprowadzić  organizm do tzw "stanu zerowego". Skupienie natomiast na pozytywnych, optymistycznych aspektach życia może wykreować wartość dodaną, manifestującą się równowagą psychofizyczną i duchową.

Pełnym dobrostanem.

Przeciwnicy psychologii pozytywnej podkreślają, że hurraoptymizm, widzenie świata przez różowe okulary, nie pozwala rozwiązać prawdziwych problemów. Są one "zamiatane pod dywan", ale wciąż są. Wcześniej czy później nas dopadną, a odwlekanie rozwiązania problemu może przynieść katastrofalne skutki.


Moim zdaniem, myślenie pozytywne nie jest patrzeniem na świat przez różowe okulary i ignorowaniem nieprzyjemnych aspektów osobowości. To raczej podejmowanie życiowych wyzwań z dobrym nastawieniem. Z przekonaniem, ze dobrą energię można czerpać z różnych sytuacji.Nawet najtrudniejszych.
Ważne, żeby koncentrować się na tym, czego chcesz, a nie na tym, czego nie chcesz.

Wymarzony cel możesz zrealizować dzięki:

1.afirmacjom pozytywnym - wypowiadaj się zawsze w sposób pozytywny na temat obrazu swojego życia, jaki chciałbyś urzeczywistnić. TWÓRZ SWOJE WYPOWIEDZI W CZASIE TERAŹNIEJSZYM, tak jakby już dana rzecz/sytuacja  miała miejsce. 

2. akceptacji siebie - częścią procesu rozwijania akceptacji jest uwolnienie się od opinii innych ludzi. Często to wszystko, co wydaje się nam "nie w porządku" w nas samych, jest tylko wyrazem naszej indywidualności. Z chwilą gdy to zmienimy, skończy się porównywanie i współzawodnictwo.

3. ćwiczeniom fizycznym - tj pływanie, uprawianie sportu, taniec, tai - chi, joga, sztuki walki.

4. innym formom pracy z ciałem tj rolfing, terapia Hellera, terapia Tragera, masaż, refleksjologia, akupunktura, chiropraktyka, bioenergetyka.

5. medytacji - medytacja w każdej formie jest dobrym sposobem wyciszenia umysłu.

6. wizualizacji - ukierunkowanej wyobraźni i afirmacji.



Louise L.Hay w swojej pracy terapeutycznej wielką wagę przykłada do afirmacji. Uważa, że są one nieodłącznym elementem procesu samoleczenia,wprowadzania zmian w życiu, aby odzyskać do siebie szacunek i miłość.Porównuje je do nasion. Żeby z nasion wyrosły piękne rośliny, nie wystarczy tylko je zasiać. Trzeba dbać o nie w procesie wzrostu: zaopatrzyć w odpowiednią glebę, podlewać, wystawiać na słońce, wyrywać chwasty. Tak samo jest z afirmacjami. Wymagają regularnego, systematycznego stosowania, żeby mogły zaowocować wysoką samooceną i szacunkiem do samego siebie.


A oto jedna z moich ulubionych afirmacji:

            W bezkresie życia, w którym jestem

     wszystko jest doskonale, calkowite i pełne.

          Zmiana jest naturalnym prawem życia.

                                 Witam zmianę.

                     Chcę zmienić swoje myślenie.

Chcę zmienić swoje słowa, jakich używam.

Łatwo i radoŚnie przechodzę od tego, co stare

                              do tego, co nowe.

Wybaczanie przychodzi mi łatwiej, niż to sobie 

                                 wyobrażałem.

Wybaczanie przynosi mi uczucie lekkosci i wolności.

          Z radością uczę się coraz bardziej siebie.

Im bardziej uwalniam się od urazy, tym wiecej miłości 

                                  mogę okazać.

Zmiana moich myśli sprawia, że czuję się dobrze.

Uczę się pragnienia, by dzień dzisiejszy uczynić 

                           przyjemnym przeżyciem.

WSZYSTKO W MOIM ŚWIECIE JEST DOBRE. 



wykorzystano afirmacje z ksiażki L. Hay - Możesz uzdrowić swoje życie.




















piątek, 1 stycznia 2016

O spełnianiu marzeń

             O  SPEŁNIANIU MARZEŃ

 

      Z Nowym Rokiem nowym krokiem. Koniec roku, początek nowego, czas "na styku",  styczeń, skłania nas do refleksji, jak i  do sięgania do worka z marzeniami. To czas na zastanowienie się nad swoimi potrzebami, zarówno w dziedzinie osobistej jak i zawodowej. To szczególny czas. Ważny ze względów rozwojowych, możliwą satysfakcję życiową, proces samorealizacji. Ludzie, którzy spełniają swoje marzenia, realizują cele, są bardziej zadowoleni z życia. Poznają lepiej siebie, swoje mocne i słabe strony. Zmagając się  z realiami życia, tocząc mniejsze lub większe bitwy, muszą wychodzić ze strefy komfortu. Jest to bardzo niemiłe doświadczenie, ale konieczne w procesie uczenia się. Nieodzowne.

        Pamiętam bardzo dobrze ten dzień,kiedy otrzymałam dyplom ukończenia Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych.Byłam już osobą dojrzałą:pracującą, wychowującą trójkę nastolatków.Decyzja o studiach wiązała się z dużą inwestycją finansową jak i czasową. Wiadomo - czas przeznaczony na studiowanie to czas zabrany domowi,rodzinie, dzieciom i.......... sobie. Jednak warto było. Patrząc wstecz inwestycja  opłaciła się. Wielokrotnie.

     Zafascynowała mnie kultura brytyjska.Zaczęłam czytać w tym języku, poznawać nowych ludzi i miejsca. Wciąż jestem ciekawa tego świata.
Ukończenie studiów językowych nie było moim marzeniem.Było celem do zrealizowania na ścieżce rozwoju zawodowego.Miałam jednak związane z tym celem   marzenia.Chciałam  poznać brytyjski system oświaty pracując jako asystent nauczyciela. Dzięki znajomości języka mogłam zrealizować swoje marzenie  w szkołach londyńskich.Jestem wdzięczna za te doświadczenia. 

   Jak jednak zabrać się za  spełnianie marzeń?Recept jest tyle, ile ludzi. Warto jednak trzymać się kilku ważnych wskazówek. A oto niektóre z nich:

  • Postaw cel przed sobą.  Jeśli postanowimy coś sobie, automatycznie procesy w nas będą nam sprzyjać w dążeniu do celu.

  • Stawiaj sobie ambitne cele. Nie przykrawaj sobie celu na początku. Najpierw wymyśl cel, potem sprawdź czy ten  jest realistyczny.  

  • Cel musi być pozytywny. Mów, czego chcesz, a nie czego nie chcesz.                                                                                                                            
  • Sprawdź, czy cel ma dla Ciebie sens i znaczenie. Jeśli mówisz "chciałbym" zamiast "chcę", zastanów się dlaczego cel budzi w Tobie mieszane uczucia.                                                                                                                                
  • Pamiętaj o kiju.W tle postaw anty-cel. Sięgaj po to, czego pragniesz. Pamiętaj też o tym, czego chcesz uniknąć.                                                                                                                                        
  • Określ kolejne kroki. Gdy zadanie jest duże,rozbij je na mniejsze zadania.                                                                                                       
  • Ustal termin i warunki zadania.                                                                                                           
  • Zacznij od zaraz. Nie od jutra. Każdy dzień zwłoki oddala Cię od celu, bo utrwala niekorzystne nawyki.                                                                                                                                            
  • Nie zniechęcaj się upadkami.  Z każdej porażki płynie wiedza. Nieważne, ile razy upadniesz. Liczy się to, z czym się podniesiesz i gdzie dojdziesz.                                                                              
  • Nie wszystko naraz. Wprowadzanie zmiany jest kosztowne. Zużywa zasoby woli.Mniej dążeń, znaczy więcej. Jeśli zbyt dużo postanawiamy zmienić naraz, może nam zabraknąć woli. Są działania, do których nie musimy się zmuszać. Zanurzamy się w nie z radością i chęcią.I zapominamy o bożym świecie :). Takich działań życzę wszystkim w tym nadchodzącym nowym roku.                                                                                                                                                                                                                W oparciu o "Jak zlapac zlota rybke" - Charaktery,2013                                

środa, 21 października 2015

SLOW LIFE - POWOLNE ZYCIE

Powolne Życie - Slow Life

       
    
Zmuszona  do pozostania dłużej w domu, wypadłam z rutyny dnia codziennego: dom, praca, zakupy. Za oknem pochmurno, zimno, nieprzyjemnie. Spacer wydawał się czymś bardzo nie na miejscu. Postanowiłam jednak wyjść na przekór  warunkom zewnętrznym. Nigdzie nie musiałam się spieszyć. Szłam w tempie żółwia. Niemal natychmiast moja niechęć zamieniła się w zachwyt. Piękne kolory jesieni, barwne kontrasty, powietrze i mgły rozświetlone promieniami słońca, wiatr unoszący zwiędłe liście  drzew. Widok zapierający dech w piersiach . Przejmujące zimno dopełniło gamę odczuć.

Po raz kolejny  uświadomiłam sobie, że natura  ma w sobie niewyczerpalne źródła piękna. Jeśli tylko znajdziemy czas na kontakt z nią, zanurzymy się   w jej bogactwo, odda nam wielokrotnie więcej. Natura to  ogólnie dostępne lekarstwo wzmacniające zdrowie psychiczne i duchowe . Potrzebujemy jedynie czasu, aby móc czerpać z dobrodziejstw natury.

I tutaj  możemy napotkać spore trudności. Jak znaleźć czas w dzisiejszym, wymagającym świecie?

Godzinę można wykorzystać mądrze lub głupio, ciekawie lub nudno, z pożytkiem lub nie. Poczucie braku czasu jest bardzo ważną informacją, dająca nam refleksję, czego w naszym życiu jest za mało, czego za dużo.Co robimy dobrze a w czym trwonimy czas i rozmieniamy się na drobne. Paradoksalnie robiąc coś szybko, gubimy czas. Mamy wciąż poczucie jego braku. Tracimy przy tym refleksyjność, dzięki której znajdujemy odpowiedzi na ważne dla nas pytania.Stajemy się mało świadomi naszych potrzeb.

Wokół czasu zaczął narastać niedosyt. Wobec jego braku, ktoś wpadł na pomysł Slow Life.Powolne Życie spodobało się i oto powstał ruch , którego celem jest mieć znowu tyle czasu, ile każdemu do szczęścia potrzeba. Wystarczy uświadomić sobie, że ma się już dość pośpiechu, stresu, gonitwy i zamartwiania się, że się gdzieś nie zdąży. Pionierzy Slow Life słusznie przewidzieli, że gdy tylko zwolnią, ich życie zabarwi się kolorami i wypełni zapachami i smakami.

Przy okazji poprawi się ich zdrowie i samopoczucie.

Nie ma jednego wzoru dla Slow Life. Ważne jest,żeby przestać się spieszyć, zwolnić tempo. Wyeliminować wszystko, czego bez pospiechu nie da się zrobić. Robić to samo, ale nie na czas. Nie na wyścigi.

Delektować się przyrodą, sztuką,potrawami i przygotowaniem ich. Zwolnić w pracy, domu,miłości i przyjaźni.

Nagrodą jest odnalezienie bliskości z ludźmi,których się kocha, lubi i potrzebuje.

Sposobów realizowania Slow Life jest tyle, ile ludzi na świecie.
Z wyścigu szczurów wycofują się pracownicy korporacji, porzucając dotychczasowe zajęcia na rzecz własnych działalności gospodarczych i uprawy własnych ogrodów. Rodzice zmieniają przedszkola z kilkoma językami obcymi i dodatkowymi zajęciami na styl zwany Lazy Parenting, czyli tak zwane Leniwe Rodzicielstwo. Rodziny spędzają razem mnóstwo czasu nie planując niczego specjalnego. Po prostu cieszą się swoją obecnością, wylegują się w parku, chodzą na spacery, rolki. Slow Life wyrasta z idei bycia razem. Mniejsze znaczenie ma to, co się razem robi. Ważne, żeby być ze sobą  jak najdłużej i jak najwięcej.

Nowa moda przyszła do Polski w postaci mnożących się kawiarenko - klubów urządzanych jako miejsca przyjazne mamom,tatom, dzieciom i psom. Należy się tylko cieszyć. Kontakty społeczne z najbliższymi członkami rodziny w otoczeniu kojącej przyrody nie grożą przedawkowaniem.

Skutkiem ubocznym może być jedynie (lub aż) dobry humor, apetyt i zdrowy sen. Skutki uboczne to udane, harmonijne zdrowie psychiczne i emocjonalne.

Warto  czasem wyjść poza swój schemat praca, zakupy, dom. Pójść nieznaną dotąd ścieżką na spacer. 

Nawet, jeśli za oknem szaro, zimno i deszcz. Możemy przecież nałożyć kalosze i płaszcz przeciwdeszczowy. Warto!!!! Serdecznie namawiam.


Inspiracja - E.Wojdyłło -Bo jesteś czlowiekiem.